Luiza wsiada na rower...

Ten czas po igrzyskach bardzo szybko zleciał - mówi srebrna medalistka olimpijska z Soczi, Luiza Złotkowska. Po powrocie z Rosji było fajnie, radośnie i bardzo sympatycznie. Laba nie może jednak trwać wiecznie:) Luiza z grupą koleżanek i kolegów z kadry odleciała na Majorkę na pierwsze przed sezonem zgrupowanie.

Przeżyłam bardzo miłe chwile, spotkałam się ze wspaniałymi ludźmi. Mocno zapamiętałam wizytę w mojej szkole w Milanówku. Mogłam wówczas podziękować, i robię to raz jeszcze, Panu Krzysztofowi Filipiakowi i Sławkowi Chmurze za okazaną pomoc, po prostu za wszystko, co dla mnie zrobili - powiedziała.

Luiza Złotkowska zapamiętała jeszcze jeden moment. W jednym z wywiadów powiedziałam, że bardzo lubię pierogi. Przeczytał to szef jednej z firm kateringowych, no i przysłał 10-kilogramową paczkę tych produktów w różnych smakach. Obdzieliłam nimi rodzinę. Wszystkie zostały zjedzone - wspomina Luiza Złotkowska.

Luiza Złotkowska dodała, że już od tygodnia regularnie trenuje. W niedzielę z grupą koleżanek i kolegów z kadry odleciała na Majorkę na pierwsze przed sezonem zgrupowanie.

Spakowałam rower i jestem gotowa do jazdy. Będą zajęcia i wypoczynek. Przed rokiem na pierwszym treningu miałam kraksę, no ale chyba limit pecha wyczerpałam - dodała.

ŹRÓDŁO: PZŁS.PL

Kategorie publikacji: