Stegny za dwa lata pod dachem!

W ciągu dwóch lat tor łyżwiarski Stegny w Warszawie zostanie zadaszony! Stawiamy na dyscypliny, które można uprawiać przez całe życie, a taką jest właśnie łyżwiarstwo szybkie. Ten obiekt dobrze będzie służył polskiemu sportowi - powiedział minister sportu Andrzej Biernat.

Połowa kosztów - 20 milionów złotych - zostanie pokryta ze środków miasta. Drugie 20 milionów ma pochodzić z budżetu ministerstwa sportu. Tor będzie służył nie tylko sportowcom wyczynowym, ale także mieszkańcom Warszawy. Warszawa ma dobre położenie geograficzne, a dodatkowym atutem jest zainteresowanie mieszkańców miasta tą dyscypliną. Można to było zaobserwować w minionym sezonie, w którym na ślizgawkach na Stadionie Narodowym, Torwarze i Stegnach gościło kilkaset tysięcy osób - mówił Andrzej Biernat.

Prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Kazimierz Kowalczyk jest zadowolony z podjętych decyzji. Wierzy, że w 2017 roku mistrzostwa Europy odbędą się już pod dachem na Stegnach. Mam też nadzieję, że w dalszej kolejności będą przykrywane inne tory, działające w Tomaszowie Mazowieckim, Sanoku, Lubinie i Zakopanem. Nie będzie postępu w szkoleniu bez toru pod dachem. Z niecierpliwością będziemy czekać na zmodernizowany tor na Stegnach i oczywiście na pierwsze zawody - powiedział Kowalczyk.

Stołeczny obiekt na Stegnach to jeden z pięciu działających sztucznych torów łyżwiarskich w Polsce. W tegorocznych igrzyskach olimpijskich w Soczi polscy panczeniści wywalczyli trzy medale - złoty Zbigniew Bródka na 1500 metrów, srebrny drużyna kobiet i brązowy mężczyzn.

 

Kategorie publikacji: